
Coraz więcej użytkowników internetu doświadcza sytuacji, w której konto na Facebooku, Instagramie, YouTube czy TikToku zostaje nagle zablokowane albo całkowicie usunięte. Często dzieje się to bez wcześniejszego ostrzeżenia i bez jasnego uzasadnienia. Zjawisko to określane jest mianem deplatformingu.
O problemie coraz częściej mówią media. Niedawno temat opisał również Onet.pl.
Dla wielu osób utrata konta oznacza nie tylko brak dostępu do publikowanych treści, ale także utratę kontaktu z klientami, odbiorcami i źródła dochodu. Problem szczególnie dotyka przedsiębiorców, twórców internetowych, fundacji i organizacji społecznych, których działalność w dużej mierze opiera się na obecności w mediach społecznościowych.
Czym jest deplatforming?
Deplatforming to sytuacja, w której platforma internetowa ogranicza użytkownikowi możliwość korzystania z serwisu. Może to obejmować:
- usunięcie konta,
- czasową blokadę profilu,
- ograniczenie zasięgów,
- usunięcie publikowanych treści,
- wyłączenie możliwości reklamowania,
- demonetyzację kanału lub profilu.
Najczęściej decyzje takie podejmowane są automatycznie — na podstawie algorytmów lub zgłoszeń innych użytkowników. W praktyce oznacza to, że konto może zostać usunięte mimo braku rzeczywistego naruszenia regulaminu.










