
Sprzedajesz na Allegro? To, co dzieje się w tle między wielkimi graczami rynku, może mieć więcej wspólnego z Twoim biznesem, niż się wydaje. Właśnie rozkręca się pozew, w którym Ceneo — należące do grupy Allegro — domaga się od Google gigantycznego odszkodowania.
Nie, to nie jest kolejna historia „na górze się kłócą, a Ty rób swoje”. To sprawa, która może przełożyć się na realne zmiany w tym, jak działa rynek e-commerce — także dla Ciebie jako sprzedawcy.
Ceneo kontra Google: o co chodzi?
Ceneo zarzuca Google, że przez lata faworyzowało własną usługę Google Shopping w wynikach wyszukiwania. Efekt? Inne porównywarki cen, jak Ceneo, były systematycznie wypychane z widocznych miejsc w wynikach wyszukiwania. A to przekładało się na spadki odwiedzin, mniejsze zainteresowanie ofertami i w końcu — realne straty finansowe.
Ceneo domaga się od Google odszkodowania na łączną kwotę co najmniej 2,3 miliarda złotych. Ta suma składa się z około 1,7 miliarda złotych szacowanych strat oraz 615 milionów złotych odsetek naliczonych za okres od 2013 roku do 29 listopada 2024 roku. Dodatkowo Ceneo żąda odsetek ustawowych od całej kwoty od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.
Źródło tych informacji znajdziesz w artykule:
➡ Ceneo.pl złożyło pozew o odszkodowanie przeciwko Google – Press.pl
Google już przegrało w TSUE
To nie jest pozew rzucany „na próbę”. Ceneo opiera swoje roszczenia na mocnym europejskim precedensie. W 2017 roku Komisja Europejska uznała, że Google nadużywa swojej pozycji dominującej na rynku wyszukiwarek (sprawa AT.39740). A w 2024 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podtrzymał tę decyzję.
10 września 2024 r. zapadł wyrok w sprawie C‑48/22 P Google LLC i Alphabet Inc. przeciwko Komisji Europejskiej, w którym TSUE potwierdził, że Google naruszało unijne zasady konkurencji, faworyzując własne usługi kosztem niezależnych porównywarek.
📄 Treść wyroku TSUE dostępna jest tutaj (EUR-Lex, wersja PL)
Dla firm takich jak Ceneo — i pośrednio dla platform takich jak Allegro — to otwarta droga do walki o zadośćuczynienie.
Allegro nie jest dziś w komfortowej sytuacji
Ten pozew nie dzieje się w próżni. Jeśli śledzisz e-commerce, wiesz, że Allegro ostatnio nie ma lekko. W dużym stylu na polski rynek wszedł Temu — i już przegonił Allegro pod względem liczby pobrań aplikacji i zainteresowania użytkowników.
Więcej o tym pisałem tutaj:
👉 Temu wyprzedziło Allegro – co to oznacza dla sprzedawców?
W takim kontekście walka z Google może być próbą odbudowania pozycji i uzyskania choćby części rekompensaty za wcześniejsze straty.
Co to znaczy dla Ciebie, sprzedawco?
Może nie dzisiaj, nie jutro — ale jeśli Ceneo wygra, rynek może się nieco otworzyć. Google (i inne platformy) mogą być ostrożniejsze w tym, jak traktują porównywarki i mniejszych graczy. A to może poprawić Twoją widoczność poza Allegro.
Z drugiej strony — miejmy jasność: Allegro walczy o swoje interesy, nie Twoje. Ale warto obserwować te spory, bo konsekwencje mogą się rozlać szerzej, również na rynek usług reklamowych czy wyszukiwarkowych.
Wnioski na teraz?
Dywersyfikuj sprzedaż – nie polegaj tylko na jednym kanale.
Buduj swoją widoczność – własny sklep, SEO, marketing – to Twoja broń.
Obserwuj, co się dzieje – bo dziś pozywa Ceneo, jutro może się okazać, że rynek się zmienia.
Będę to śledził dalej
To jedna z tych spraw, które mogą uruchomić większe zmiany w polskim e-commerce. Będę się jej uważnie przyglądał i opisywał jej przebieg z punktu widzenia sprzedawców — tutaj, na blogu.




{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }